O mnie

Marcin Siedler - pasjonat sportowy

Bieganie to moja pasja!


DLACZEGO BIEGANIE ???
Praktycznie każdy człowiek miał do czynienia z bieganiem. Niejeden z nas jako dziecko wracał do domu z obdartymi kolanami i łzami w oczach, a nasze mamy ratując sytuację przyklejały plasterek na kolano czy łokieć.
W szkole czy na podwórku ciągle biegiem budując nieświadomie formę której często tak brakuje dzisiejszej młodzieży a przecież człowiek ma ciało stworzone do ruchu. Moja przygoda z bieganiem, co prawda jeszcze wtedy nie wiedziałem że pokocham bieganie, zaczęła się od wspólnych treningów z moim tatą. Nawet nie pamiętam ile wtedy miałem lat ale nigdy nie zapomnę ile satysfakcji dawało mi przebiegniecie kilometra czy później nawet 3 kilometrów. Radość nie do opisania dla takiego młodego chłopaka jakim wtedy byłem.
Pamiętam że w tamtych latach często ścigałem się z kolegami na rowerach i nigdy nie mogli mi dać rady co mnie bardzo cieszyło że jestem taki szybki. Przydało się to w czasie fascynacji innym sportem którego podstawą jest bieganie a szczególnie sprint. Pewnie już każdy się domyśla że mowa tu o zawsze popularnej i uwielbianej na całym świecie PIŁCE NOŻNEJ.
Powiedzmy sobie szczerze że graczem byłem słabym ale szybko biegałem i zawsze potrafiłem zabrać lub chociaż wybić piłkę i z tego powodu zawsze lądowałem tam gdzie nikt nie chciał grać czyli na obronie. Po skończeniu szkoły zaczęła się fascynacja rowerem, jeździłem na okrągło. Marzyłem o dalekich wyprawach na rowerze i robiłem nawet po 80 kilometrów by zbudować formę która mi to umożliwi starając się nie martwić brakiem kasy bo z pracą wtedy bywało rożnie. Niestety nic z tego nie wyszło bo pojawiła się ona, moja druga miłość a wtedy nawet najważniejsza . Pochłonęła mnie całkowicie, spędzała mi sen z powiek, mówiłem sobie z tobą przez całe życie.
Poszedłem kilka razy do kuzyna na siłownię i tak pokochałem kulturystykę . I się zaczęło. Wkręciłem się na całego . Praktycznie większość kasy szła na nową miłość . Szybko pojawiły się efekty co tylko sprawiło ze jeszcze więcej trenowałem i trenowałem . Dałem się porwać całkowicie żeby tylko być coraz to większy i większy . Spowodowało to że suplementy przestały mi wystarczać i skierowałem się w kierunku tej nielegalnej suplementacji bo przecież wszyscy tak robią.
Był to OGROMNY BŁĄD który w połączeniu z ogromnym stresem doprowadził do poważnych problemów ze zdrowiem. Wylądowałem w szpitalu i w tamtym czasie myślałem że to koniec ze sportem.
DLATEGO ODRADZAM TAKĄ SUPLEMENTACJĘ Na szczęście nie było tak źle i szybko zacząłem wracać do zdrowia. Powoli na początku spacery rowerek a później bieganie. Gdy już stanąłem na nogi na 2 lata wróciłem do kulturystyki tym razem bez wspomagania.
W końcu wróciłem na stałe do biegania choć na początku opornie mi to szło bo ledwo robiłem 3 do 5 kilometrów to jednak nie poddawałem się mimo trudnego okresu w życiu. Co szybko przyniosło efekty i zacząłem biegać dystanse powyżej 10 kilometrów co spowodowało że apetyt na kilometry się powiększał. Jak to mówią „stara miłość nie rdzewieje”. W 2019 roku udało się spełnić marzenie i przebiegłem 50 kilometrów co jest dla mnie ogromnym sukcesem.
Tak to było u mnie i co sprawiło że powstała ta strona na której będzie można dowiedzieć się wszystkiego na temat TWOJEGO UKOCHANEGO SPORTU.
Pozdrawiam Marcin Siedler